Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 marca 2015

Z resztek i ostatków

Ostała mi się serwetka w aniołki kupiona pod kątem niciarki (wzór okazał się za duży) i dwa drewniane obrazki w spadku po kuzynce, która zamknęła swój dekupażowy warsztacik robiąc miejsce na dziecięce łóżeczko. Do tego trochę złotej farbki na brzegach i obrazki gotowe.


Gdyby Rafael przewidział popularność swoich cherubinów może zmieniłby tytuł Madonny Sykstyńskiej.








czwartek, 19 marca 2015

Anioły na niciarce

Dostała się w moje ręce niciarka. Nowiuteńka, pachnąca jeszcze drewnem i jak dla mnie idealna. Ale nie do końca w guście właścicielki przepadającej za aniołami po każdą postacią. Umieściłam więc ten motyw na niciarce, starając się jak najmniej w całość ingerować.







czwartek, 7 sierpnia 2014

niedziela, 3 sierpnia 2014

Kuferek na skarby

Zrobiłam dwa kuferki. Na początku miały być szkatułki, ale skoro ich przyszłe właścicielki mają mnóstwo skarbów do zachomikowania i ciągle zbierają nowe pomyślałam, że kuferki będą lepsze. Do tego zamarzyły mi się pozytywki, więc i na nie musiało się znaleźć miejsce. I tak powstały dwa sporych rozmiarów kuferki w absolutnie nieróżowych kolorach, bo przecież świat ma do zaoferowania więcej barw:)
A oto pierwszy z nich








niedziela, 29 czerwca 2014

Tak mało czasu...

Niestety ogrom obowiązków w pracy skutecznie uniemożliwia mi ostatnio jakiekolwiek działania rękodzielnicze. Jak tylko złapię chwilę to wolę nadrobić zaległości w czytaniu. A blog leży odłogiem, tak jak wszystkie sympatyczne blogowe znajomości:( Tak więc bardzo wszystkich przepraszam za niezaglądanie i niekomentowanie. Postaram to w lipcu nadrobić.
A teraz małe co nieco, zrobione jeszcze w lutym i nigdy nie publikowane. Ale też i luty nie sprzyjał kolorowym bratkom, więc zostawiłam je na wiosnę. A tu już lato.... Ech gdzie ten czas tak ucieka?








sobota, 19 kwietnia 2014

Bazie i żonkile

W tym roku zupełnie nie uprawiałam wielkanocnego rękodzieła. Nawet jednej maleńkiej pisaneczki nie zrobiłam choć tyle gęsich wydmuszek, styropianowych jajeczek i drewnianych kurek czekało. Niestety nawał pracy zupełnie mi to uniemożliwił. Na specjalne życzenie powstał tylko ten wiosenny, biskwitowy świecznik